Nigdy więcej postoju produkcji z powodu brakującej części
MSF MRP dokładnie wylicza, jakich materiałów potrzebujesz, w jakiej ilości i kiedy. Podstawą jest rzeczywisty harmonogram produkcji. Zapobiegaj brakom i jednocześnie tnij koszty zapasów.
Poproś o demoRozpocznij PoCSystem MRP (planowanie zapotrzebowania materiałowego) wylicza, jakich materiałów zakład potrzebuje, w jakiej ilości i kiedy, rozwijając plan produkcji przez wielopoziomowe struktury BOM i bilansując zapotrzebowanie z zapasami oraz otwartymi zamówieniami. MRP firmy Meta Smart Factory pobiera daty zapotrzebowania z harmonogramu APS przy skończonych mocach zamiast ze stałych czasów realizacji i zamienia wynik w propozycje zakupu i produkcji, które zaopatrzeniowcy zatwierdzają, zanim trafią do ERP.
Klasyczny MRP w ERP korzysta ze stałych czasów dostaw i nieograniczonych mocy produkcyjnych. MRP MSF jest sterowane harmonogramem APS opartym na skończonych mocach, dzięki czemu terminy są realistyczne.
Tworzy propozycje, które zatwierdzają Twoi kupcy. Zatwierdzone propozycje trafiają do ERP jako zamówienia zakupu.
Tak, operacje kooperacyjne oraz materiały dostarczane do podwykonawców są w pełni obsługiwane.
Pięć rzeczy: BOM-y zgodne z tym, co realnie schodzi z produkcji, stany magazynowe zgodne z półką, czasy realizacji faktycznie zmierzone, bez dziedziczenia ich po poprzednim systemie, otwarte zamówienia zakupu i zlecenia produkcyjne z terminami, w które ktoś jeszcze wierzy, oraz reguły braków, uzysku i partiowania. Najcichszym problemem są nieaktualne otwarte dostawy, bo pokrywają zapotrzebowanie, które w rzeczywistości nie jest pokryte. Przed startem produkcyjnym wypisz wszystkie otwarte zamówienia z terminem w przeszłości i wymuś decyzję: przesunąć termin albo zamknąć.
Nie tak, jak tego potrzebujesz. MRP bilansuje zapotrzebowanie ze stanem magazynowym i otwartymi dostawami, więc błędny stan daje błędną odpowiedź w obie strony naraz: zamawiasz materiał, który już masz, i milczysz o materiale, którego nie masz. Inwentaryzacja ciągła na indeksach o największej wartości to warunek wejścia. Nie da się jej odłożyć na później.
Pełne przeliczenie w nocy, plus punktowe przeliczenia po zmianie harmonogramu albo po opóźnionej dostawie. Częściej nie znaczy automatycznie lepiej: każde uruchomienie przeplanowuje na nowych danych, a termin, który przesuwa się każdego ranka, nie daje kupcowi nic, na czym mógłby działać. Wewnątrz zamrożonego horyzontu ustal, czy propozycje w ogóle przestają być przeliczane, czy są przeliczane dalej i tylko oznaczane, gdy się rozjadą, bo dla osoby pracującej na liście to dwa zupełnie różne zachowania.
Tak, samodzielnie na danych z ERP. Zostaje rozwinięcie wielopoziomowego BOM, bilansowanie ze stanem i otwartymi dostawami, kalendarze dostawców i minimalne ilości zamówień. Tracisz terminy wynikające z harmonogramu: daty zapotrzebowania wracają do stałych przesunięć o czas realizacji, czyli są dokładnie tyle warte, ile wpisane przez kogoś czasy realizacji, i nie przesuwają się, gdy hala się opóźnia.
Nie podejmuje decyzji handlowych. Proponuje ilości i terminy. Nie negocjuje ceny, nie wybiera między dostawcami poza tym, co sam skonfigurowałeś (dostawca preferowany, próg cenowy, czas realizacji, minimalna ilość zamówienia, kalendarz), i nie prognozuje popytu, bo ten musi przyjść z planu sprzedaży. Nie widzi też materiału zużytego na hali, ale nigdy nie zaksięgowanego, i to jest zwykle powód, dla którego propozycja wygląda na błędną.
Codzienne przejście po liście wyjątków, którego długość zależy od liczby planowanych indeksów i od tego, jak szeroko ustawisz horyzont wyjątków. Rzut oka na dashboard nie wystarczy. Przeliczenie generuje komunikaty typu przyspiesz, opóźnij i anuluj, a cała wartość leży w tym, że ktoś decyduje, które z nich mają znaczenie, i reaguje tego samego dnia. Tam, gdzie ten krok się pomija, lista rośnie, aż nikt jej nie otwiera, a system zaczyna uchodzić za zaszumiony.
Daty obowiązywania rządzą tylko tym, czego używają nowe rozwinięcia BOM. Zleceń, które są już otwarte, nie zmieniają. Zwolnione zlecenie niesie listę komponentów, z jaką zostało wydane, i nie jest rozwijane ponownie, więc wciągnięcie do niego zmiany oznacza ponowne wydanie zlecenia albo ręczną korektę. Sprawdź, która data decyduje o teście obowiązywania (utworzenia, zwolnienia, planowanego startu czy zapotrzebowania), bo od tego wyboru zależy, czy zmiana w ogóle trafi na dane zlecenie.
Otrzymaj bezpłatne demo i plan PoC dopasowany do Twojej produkcji.