Jeden zsynchronizowany plan od popytu po dostawę
MSF SCP proaktywnie koordynuje sprzedaż, zakupy, produkcję i logistykę. Wszyscy pracują na jednym zsynchronizowanym planie: materiały przychodzą na czas, obietnice wobec klientów są dotrzymywane, a koszty zapasów pozostają niskie.
Poproś o demoRozpocznij PoCOprogramowanie do planowania łańcucha dostaw (SCP) łączy prognozę sprzedaży, harmonogram zakupów i plan produkcji w jeden aktualny plan, dzięki czemu brak materiału widać z kilkutygodniowym wyprzedzeniem. SCP firmy Meta Smart Factory bilansuje popyt z rzeczywistymi mocami, zapasami i potwierdzonymi przez dostawców dostawami w wielu zakładach i magazynach, proponuje, co i kiedy kupić, oraz sprawdza terminy dostaw metodą ATP i CTP. Działa jako SaaS w chmurze, single-tenant lub on-premise.
APS optymalizuje harmonogram produkcji wewnątrz fabryki; SCP rozszerza ten plan na dostawców, zakupy i logistykę wysyłkową.
Tak. Portale dostawców oraz integracje EDI/API automatycznie synchronizują potwierdzenia dostawców i terminy realizacji.
Zdecydowanie tak. SCP zostało zaprojektowane do bilansowania popytu i podaży pomiędzy wieloma zakładami i magazynami.
Tak. Niezależnie od tego, co stoi obok, SCP potrzebuje utrzymywanej kartoteki indeksów z cyklami realizacji i regułami zamawiania, struktur BOM, stanu magazynowego, któremu można ufać, oraz otwartych zamówień zakupu i zleceń produkcyjnych. Te dane muszą pochodzić z ERP albo równoważnego systemu źródłowego. Bez MES postęp i zużycie materiału trafiają do planu jako meldunki księgowane na koniec zmiany albo po zamknięciu zlecenia, więc plan reaguje, tyle że z opóźnieniem.
Propozycja zakupowa to arytmetyka na cyklu realizacji, minimalnej wielkości zamówienia, wielokrotności zamówienia, stanie magazynowym i BOM-ie. Jeśli cykle realizacji dostawców to wciąż te wpisane przy zakładaniu indeksu, propozycje będą błędne, tyle że z pełnym przekonaniem. Te błędy nie zostają ukryte: pierwsze przebiegi planistyczne zamieniają zły cykl realizacji albo zły stan magazynowy w widocznie złą datę lub ilość. Uporządkowanie tego przed startem produkcyjnym kosztuje znacznie mniej niż po nim.
Wylicza je i proponuje, ale nie decyduje, jakie ryzyko chcecie ponieść. Zapas bezpieczeństwa wynika ze zmienności popytu, zmienności cykli realizacji dostawców i z poziomu obsługi, który wybieracie. To trzecie jest decyzją biznesową, którą ktoś musi podjąć dla każdej grupy indeksów. Ustawiajcie go na podstawie zmierzonej zmienności, a potem przeglądajcie wyjątki, bo to tam realnie schodzi zapas.
Sam z siebie nie. Daje jedną prognozę, która jest widoczna, wersjonowana i porównywana z tym, co faktycznie się sprzedało. I zwykle właśnie o to ludzie pytają. Modele statystyczne pomagają tam, gdzie popyt ma historię i jakiś wzorzec; przy nowym wyrobie albo zleceniu wygranym w przetargu nie dają nic. Poprawa bierze się stąd, że ktoś jest właścicielem prognozy i przegląda błąd prognozy w każdym cyklu.
Może, ale trzeba ustalić, na czym ma to potwierdzać. ATP sprawdza wolny stan magazynowy i potwierdzone dostawy przychodzące; CTP sprawdza dodatkowo, czy są moce i komponenty, żeby zrobić to zamówienie na czas. Z wdrożonym APS CTP liczy się względem ułożonego harmonogramu. Bez APS liczy się względem zadeklarowanych zdolności w okresach planistycznych, co daje dobry kierunek, ale nie wyłapie konfliktu kolejnościowego ani przezbrojenia. Obietnice sypią się na nieaktualnych potwierdzeniach dostawców i optymistycznych mocach, więc uzgodnijcie ze sprzedażą, co system może obiecać bez człowieka.
Potrzebny jest jeden wskazany właściciel, którego praca przesuwa się z odbudowywania arkuszy na obsługę wyjątków. Zakres jest konkretny: przeglądanie alertów, zwalnianie albo odrzucanie propozycji w rytmie waszego cyklu planistycznego oraz utrzymywanie uczciwych cykli realizacji i parametrów zamawiania. Nakład rośnie z liczbą planowanych indeksów i liczbą wyjątków, które generują wasze parametry, i jest największy w pierwszych cyklach po starcie, kiedy te parametry się poprawia. Jeśli nikt tego nie pilnuje, lista alertów rośnie, aż ludzie przestają ją czytać.
Nie, chyba że tego chcecie. Większość zakładów zamraża bliski horyzont, zmiany wewnątrz niego kieruje do planisty jako wyjątki, a poza nim pozwala systemowi optymalizować od nowa. To, gdzie leży ta granica, jest decyzją organizacyjną, więc okres zamrożony i to, kto może go naruszyć, uzgodnijcie już na wdrożeniu. Planistów z powrotem do arkuszy odsyła nerwowość planu.
Otrzymaj bezpłatne demo i plan PoC dopasowany do Twojej produkcji.